Wolność człowieka a areszt w drugiej instancji
 Oceń wpis
   

Znów wyrok Trybunału Konstytucyjnego, i ja znów będę narzekał.
Sprawa będąca przedmiotem dzisiejszego orzeczenia na pozór wydaje się nieistotna; takie rzeczy jak dwuinstancyjność postępowania sądowego mogą zaprzątać uwagę prawników, ale wbrew pozorom ma bardzo wiele do czynienia z naszą wolnością i poczuciem bezpieczeństwa.

Dziś TK orzekł, że

art. 437 § 1art. 437 § 1 i 2 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego w części, która zezwala na dokonywanie w postanowieniach wydawanych przez sądy okręgowe zmiany w wyniku rozpatrywania zażaleń prokuratora na postanowienia sądów rejonowych nieuwzględniające wniosków o zastosowanie tymczasowego aresztowania polegające na uwzględnieniu tych wniosków i zastosowaniu tymczasowego aresztowania, jest zgodny z art. 41 ust. 2 oraz art. 176 ust. 1 konstytucji.

Brzmi banalnie, prawda? Zwłaszcza, jeśli się dowiecie, że przepis dotyczy sposobu orzekania sądu w przedmiocie odwołania wniesionego przez stronę od orzeczenia (w sprawie będącej przedmiotem postępowania: od zastosowania tymczasowego aresztowania) i stwierdza, że można orzeczenie pierwszej instancji zmienić, uchylić i umorzyć postępowanie, a czasem uchylić i nakazać organowi pierwszoinstancyjnemu ponowne rozpoznanie.
Ot takie prawnicze ble-ble.

Wyrok TK z 13 lipca 2009 r., sygn. akt SK 46/08

Niestety, moim zdaniem to nie jest ble-ble jeśli chodzi o kwestię tymczasowego aresztowania, które literalnie jest przecież -- czego Trybunał nie dostrzegł -- pozbawieniem człowieka wolności.
W sprawie Wojciecha S. -- dziennikarza aresztowanego pod zarzutem obiecywania pozytywnej weryfikacji oficerowi WSI w zamian za łapówkę -- model proceduralny wyglądał identycznie jak w dziesiątkach, setkach innych spraw:

  • prokurator składa do sądu wniosek o nałożenie wobec podejrzanego tymczasowego aresztu, sąd rejonowy wniosek odrzuca oddala (dziękuję za uwagę w komentarzu);
  • prokurator jest niezadowolony z orzeczenia sądu I instancji, zatem żali się na jego treść; oskarżony oczywiście nie polemizuje, bo treść rozstrzygnięcia jest dlań korzystna;
  • sąd II instancji uwzględnia zażalenie prokuratora, korzystając z przysługującego mu kodeksowego uprawnienia zmienia treść postanowienia sądu rejonowego i orzeka merytorycznie o zastosowaniu tymczasowego aresztowania;
  • od tego postanowienia sądu II instancji o pozbawieniu człowieka wolności odwołanie oczywiście nie przysługuje -- ponieważ nie ma czegoś takiego jak odwołanie od orzeczenia wydanego w drugiej instancji.

Konstytucyjną zasadą jest prawo każdej osoby pozbawionej wolności na podstawie innej niż wyrok sądu do żądania zbadania legalności tej decyzji (art. 41 ust. 2 konsytucji). Inną regułą, także często nazywaną cywilizacyjnym dorobkiem praw człowieka (ble-ble-ble) jest określona art. 176 ust. 1 dwuinstancyjność postępowania sądowego.

art. 41 ust. 2 konstytucji RP:
Każdy pozbawiony wolności nie na podstawie wyroku sądowego ma prawo odwołania się do sądu w celu niezwłocznego ustalenia legalności tego pozbawienia. O pozbawieniu wolności powiadamia się niezwłocznie rodzinę lub osobę wskazaną przez pozbawionego wolności.

Skarżącemu -- reprezentowanemu przez mec. Romana Giertycha -- wydawało się, i mnie się wydawało, iż te gwarancje wolności osobistej stoją w sprzeczności z możliwością merytorycznego orzeczenia przez sąd o zastosowaniu tymczasowego aresztowania wobec osoby w drodze postępowania odwoławczego od orzeczenia odmawiającego zastosowania tego środka.

Jest to dla mnie jasne: skoro sąd drugiej instancji może orzec o areszcie, a oskarżony nie może złożyć odwołania, to prawa człowieka są w oczywisty sposób naruszone.

Nie mam pojęcia dlaczego zdaniem Trybunału nie ma sprzeczności między tymi przepisami. Zdaniem TK -- za informacją prasową -- "Trybunał wskazał, że tymczasowe aresztowanie nie jest karą w rozumieniu przepisów prawa. Stosowanie tego środka nie decyduje bowiem ostatecznie o wolności osobistej. Celem tymczasowego aresztowania jest zabezpieczenie prawidłowego toku postępowania karnego. Stosowanie tymczasowego aresztowania nie zmienia statusu osobowego oskarżonego. Tym samym realizowana jest konstytucyjna wartość w postaci ochrony bezpieczeństwa i porządku publicznego. Należy zwrócić uwagę na to, że ten środek zapobiegawczy jest stosowany tylko w ostateczności, gdy inne, łagodniejsze nie zapewniają realizacji celów postępowania karnego."

Oceniam poszczególne zdania jako nieprawdę, uproszczenie i nieprawdę, a na zakończenie -- bolesną nieprawdę.
Nie jest prawdą, że tymczasowe aresztowanie nie jest karą. Owszem, literalnie kpk nie każe tak tego traktować, ale wiadomo jaka jest ocena społeczna tego, że ktoś poszedł do aresztu. To raz, a dwa, że dotkliwość tego środka jest na tyle uciążliwa, że de facto jest on karą. (Czym on bowiem różni się od pozbawienia wolności w sensie kodeksu karnego?)

Uproszczeniem jest zdanie, że areszt nie decyduje ostatecznie o wolności osobistej. Może ostatecznie nie decyduje, ale powszechną praktyką jest trzymanie ludzi w aresztach i przez wiele lat, podobnie jak "przyklepywanie" wymiarem wyroku okresu, jaki oskarżony spędził w areszcie.
Uproszczeniem będzie także, że stosowanie aresztu służy wyłącznie konstytucyjnej wartości ochrony bezpieczeństwa i porządku publicznego.
Bolesną nieprawdą zdanie, że środek ten stosowany jest tylko jako ostateczność, wyłącznie w sytuacji, kiedy inne nie zdają egzaminu. Praktyka stosowania aresztów wydobywczych jest powszechnie znana -- dziwne, że nie sędziom Trybunału Konstytucyjnego.

Tym dziwniejsze jest dla mnie zdanie o zwróceniu się przez TK do sejmu z postanowieniem sygnalizacyjnym, wskazującym legislatywie zasadność zmiany przepisów w tym zakresie poprzez dopuszczenie możliwości zbadania postanowienia o zastosowaniu tymczasowego aresztu przez równorzędny sąd działający w innym składzie. (Komunikat prasowy nie przynosi jego treści, trudno zatem jest odnosić się do jego wartości; warto jednak pamiętać, że postanowienia wydane na post. art. 70 ust. 2 pkt 4 ustawy o TK nie mają mocy równorzędnej z "normalnymi" rozstrzygnięciami; jest tak, chociaż czasem Trybunałowi wydaje się inaczej -- por. postanowienie z 25 sierpnia 2006 r., Ts 81/06).
Skoro bowiem zdaniem Trybunału obecna sytuacja jest zgodna z ustawą zasadniczą, nie powinna istnieć potrzeba wskazywania parlamentowi celowości zmian zasad postępowania karnego.

Reasumując: moim zdaniem wyrok jest nieprawidłowy i opiera się na niewłaściwym rozumieniu pojęcia wolności osobistej oraz pozbawienia człowieka wolności, a także -- last but not least -- odrzuceniu prostej zasady, iż dwuinstancyjność postępowania powinna dotyczyć konkretnej sprawy (np. faktu zastosowania aresztu), nie zaś w ogólności wniosku o jego zastosowanie.

Komentarze (25)
Home.pl -- promocja przejrzysta,... Przy wysiłku całej Polski...

Komentarze

2009-07-13 23:23:44 | 89.231.128.* | Jej
Re: Wolność człowieka a areszt w drugiej instancji [16]
Jak sąd rejonowy mógł odrzucić wniosek o tymczasowe aresztowanie? Wnioski to się
odrzuca w postępowaniu cywilnym. Taki brak precyzji nie przystoi ...
A orzeczenie TK jest w pełni prawidłowe - przecież są dwie instancje. skomentuj
2009-07-14 00:07:30 | 78.8.1.* | TyciTyci
zdecydowanie racja!
o tym (tj. o wątpliwościach odnośnie konstytucyjności przepisów tyczących się
tymczasowego aresztowania) pisano już wcześniej sporo, m.in. D.Dudek, Konstytucyjna
wolność człowieka a tymczasowe aresztowanie (w tym kontekście szczególnie rozdz. 5.2
- Skuteczność ochrony wolności w postępowaniu przed TK)
podejrzewam, że mec. Giertych zawinił (tzn. jego obecność na procesie), choć równie
głupio mogli zdecydować i bez niego;
a co do odrzucenia wniosku - co tu gadać o braku precyzji? z art. 250 wynika, że jest
to wniosek ("Tymczasowe aresztowanie stosuje w postępowaniu przygotowawczym na
wniosek prokuratora sąd rejonowy"), a odmowa zastosowania aresztu, czyli odrzucenie
wniosku, następuje postanowieniem skomentuj
2009-07-14 08:40:32 | *.*.*.* | olgierd
W ogóle kpk raczej przewiduje wiele czynności na wniosek -- art. 250, 263 par. 6
itd.

Nawiasem mówiąc nawet gdyby czynność ta zwała się "obadamanapatorekcją", to i tak
napisałbym "wniosek". To czytają LUDZIE. skomentuj
2009-07-14 08:41:47 | *.*.*.* | olgierd
I tak, też mam wrażenie, że sprawie mógł zaszkodzić Giertych. skomentuj
2009-07-14 09:22:25 | 212.2.96.* | kierowca
Re: Wolność człowieka a areszt w drugiej instancji [0]
To ja już lepiej zapnę te pasy. skomentuj
2009-07-14 10:44:00 | 213.134.187.* | DCzuchaj
Re: Wolność człowieka a areszt w drugiej instancji [0]
Masz rację. Kolejny wyrok TK, którego nie sposób obronić w żaden sposób. skomentuj
2009-07-14 10:53:25 | *.*.*.* | Witalis
Re: Wolność człowieka a areszt w drugiej instancji [5]
Sędziowie TK najzupełniej nie wiedzą, jak wygląda życie i areszt jest dla nich
jedynie zapisem prawnym na kartce papieru. Nie trzeba geniusza by rozumieć, że każde
ograniczenie swobody - w tym przypadku - poruszania się JEST ograniczeniem wolności
osobistej. skomentuj
2009-07-14 11:43:28 | 84.10.117.* | ps2
Czyli jak technicznie powinna być rozwiązana kwestia problemu dwuinstancyjności
postępowania sądowego (nie tylko karnego, ale i cywilnego)? Zawęzić rolę sądu II
instancji do rozpoznawania środka zaskarżenia (a nie "sprawy na nowo") czy wyłączyć
możliwość zmiany orzeczenia? skomentuj
2009-07-14 11:57:30 | *.*.*.* | olgierd
Nie wiem ;-) może do czegoś dojdziemy ;-)

Inny troszkę wątek: nie raz się wściekałem, kiedy sąd II instancji uwzględniał moje
argumenty w apelacji, ale stwierdzał, że jednak z innych przyczyn wyrok jest
prawidłowy, więc go utrzymywał, w oparciu jednak o inne przesłanki.
I ja z tymi innymi, nowymi przesłankami nie miałem jak podjąć polemiki -- sprawa
niekasacyjna, więc jak? skomentuj
2009-07-14 12:16:27 | 84.10.117.* | ps2
Nie wiem o jakie przesłanki chodziło, czy były to konkretne twierdzenia procesowe czy
tylko polemika. Natomiast obecne przepisy lub ich interpretacja przynajmniej w
procesie cywilnym są karykaturą dwuinstancyjności. "Rozpoznanie sprawy na nowo"
sprowadza rolę sądu pierwszej instancji do zebrania materiału dowodowego i przesłania
go wyżej. Przykład: można podnieść zarzut przedawnienia dopiero w apelacji co
powoduje, że ten wątek rozpoznawany jest tylko raz. skomentuj
2009-07-14 13:51:50 | 88.156.49.* | Abraxas
Powiadam: sąd, który jest sądem ostatniej instancji w danym postępowaniu, powinien
wydawać tylko orzeczenia kasacyjne. skomentuj
2009-07-14 14:02:03 | *.*.*.* | olgierd
A to zdanie brzmi bardzo ale to bardzo rozsądnie... skomentuj
2009-07-14 15:27:10 | 89.231.128.* | Jej
@TyciTyci
Czepiam się zwrotu "odrzuca" a nie słowa "wniosek". Trudności ze zrozumieniem? skomentuj
2009-07-14 15:32:00 | *.*.*.* | olgierd
Aha, oddala... no tak ;-) wybacz, to tekst publicystyczny. skomentuj
2009-07-14 15:37:09 | *.*.*.* | olgierd
Ale poprawię, niech się ludzie uczą ;-) skomentuj
2009-07-14 16:00:04 | 89.231.128.* | Jej
Oddala się to też w cywilnym.
W karnym wniosku się nie uwzględnia. skomentuj
2009-07-14 16:02:46 | 89.231.128.* | Jej
W cywilnym:
wniosek oddala (gdy rozpoznaje merytorycznie) odrzuca (gdy rozstrzyga się tylko
formalnie)
w karnym:
wniosku nie uwzględnia (=cywilne oddala) - wniosek pozostawia bez rozpoznania (=
cywilne odrzuca) skomentuj
2009-07-14 16:08:01 | *.*.*.* | olgierd
Heh, znów wtopa ;-) skomentuj
2009-07-14 16:08:43 | *.*.*.* | olgierd
Tak czy inaczej w sumie odrzuca. Wniosek nieuwzględniony jest wnioskiem odrzuconym
wszakże. skomentuj
2009-07-17 15:07:07 | 83.5.182.* | kuba_
Też nie do końca ;) Pozostawia bez rozpoznania tylko i wyłącznie sąd odwoławczy
(kasacyjny), jeżeli ulegał odrzuceniu przez sąd I instancji albo przyjęto go na
skutek nieuzasadnionego przywrócenia terminu.

Sąd I instancji z przyczyn formalnych "uznaje pismo za bezskuteczne" skomentuj
2009-07-17 15:08:27 | 83.5.182.* | kuba_
zjadłem słowo "wniosek" między "jeżeli" a "ulegał" skomentuj
2009-07-17 15:22:08 | *.*.*.* | olgierd
Chyba zaczynam sobie przypominać dlaczego tak nie lubię postępowania karnego ;-) skomentuj
2009-07-17 15:30:35 | 83.5.182.* | kuba_
Hehe, nie sposób się nie zgodzić, że kpk jest pokręcone ;)) skomentuj
2010-01-19 00:44:59 | 89.171.219.* | Loka
Wniosku o zastosowanie tymczasowego aresztowania ani się nie ODRZUCA ani się nie
ODDALA można go jedynie NIE UWZGLĘDNIĆ!!!1 skomentuj
2010-01-19 08:52:44 | *.*.*.* | olgierd
Ale jakie to ma znaczenie?? skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]