Wściekły urzędnik znów zaatakował amstaffa!!!
 Oceń wpis
   

Nie wiem czy P.T. Czytelnicy pamiętają: jakieś 4 lata temu psy zaczęły gryźć ludzi. Nie było tygodnia, w którym media nie przyniosły informacji: pies pogryzł dziecko, pies rzucił się, pies to, pies tamto.

Na fali tych wydarzeń powstał nawet projekt zmian przepisów zaostrzający warunki posiadania psów, a do niej -- nowa, jeszcze lepsza lista ras uznawanych za agresywne.
Na szczęście prezydent Kwaśniewski ustawę zawetował (to jedno z nielicznych wet, które poparłem z całego serca). Po czym dość szybko plaga pogryzień się skończyła; nie to, żeby psy już w ogóle nie gryzły ludzi, ale chyba się naprawdę przestraszyły, bo liczba takich zdarzeń zmniejszyła się radykalnie.

Niestety, jestem pełen obaw, że lada moment znów się zacznie. Najpierw psy zaczną gryźć ludzi, a następnie znajdą się znawcy, którzy będą wiedzieć najlepiej jak rozwiązać problem (coś jak łódzcy rajcy, którzy uchwalili, że psom nie wolno szczekać).

Oto MSWiA zamierza rozszerzyć listę ras uznawanych za niebezpieczne o amstaffa (a może o "amstafa", bo tak napisano w notatce IAR?)
Powód? "W przeszłości, wskutek lobbingu hodowców, Związek skrócił wykaz ras agresywnych z ponad trzydziestu do jedenastu. Nie umieścił też na niej mieszańców."

To zdanie jest nieprawdziwe, ale nie od dziś wiadomo, że prawda jest nieważna, kiedy trzeba coś/kogoś załatwić.
Prawda jest taka: był projekt zmian w rozporządzeniu Rady Ministrów rozszerzający listę ras. Pojawiły się na niej, bagatela, 33 rasy, m.in. owczarek niemiecki i hovawart (sic!), owczarek francuski Beauceron (ale nie było już owczarka francuskiego Briard -- pewnie "specjaliści" pomyśleli, że to taki duży jork ;-) był Bouvier des Flandres -- ale tej śmietanki killerów nie zaszczycił swą obecnością owczarek belgijski, i to nawet w odmianie malinois.
Ustawa upadła, upadła też wizja wciśnięcia właścicieli normalnych pracujących psów w kierat biurokratycznego poddaństwa.

Dziś jest pomysł, żeby "wygasić" -- czytajcie dokładnie, nie chodzi o żadne bezpieczeństwo, o nałożenie na posiadaczy tych psów obowiązku zadbania o to, co jego pies robi, chodzi po prostu o likwidację tych psów -- rasę american staffordshire terrier, tylko dlatego, że jeden ktoś nie dopatrzył prawidłowego wychowania i socjalizacji zwierzaka, a ktoś inny nie doczytał.
Chodzi też o to, żeby 5 tys. zł kary płacił właściciel, który wyprowadza amstaffa na spacer bez kagańca; jak rozumiem zdaniem prezeski Fundacji w Ochronie Zwierząt Maja (gdzie tę organizację można znaleźć w internecie?) dla "normalnych bezkagańcowych" zostanie art. 77 kw i grzywna do 250 złotych, ale dla amstaffowców kara powinna być 20-krotnie wyższa (!) -- i to jest jak najbardziej w porządku.

Wybaczcie troszkę chaotyczny i emocjonalny tekst, ale u licha -- nie mogę czytać takich niedorzeczności z tezą. Psy ratują życie ofiarom trzęsień ziemi, wyławiają topielców, odnajdują zagubionych, pracują z chorymi dziećmi, służą jako przewodnicy niewidomych, pomagają policji utrzymać porządek, bawią i umilają życie mniej więcej co czwartemu Polakowi.
W zamian spotyka je z naszej strony w zasadzie wyłącznie generalne narzekanie na kupy na trawniku (potłuczone butelki, rozwalony gruz po remontach i nagminnie wywalane na śmietniki okiennice wydają się być mniejszym problemem) oraz wzmagany co jakiś czas antypsi FUD.
W Czeskiej Republice (i nie tylko) pies może towarzyszyć przewodnikowi w knajpie, u nas tabliczki z zakazami coraz częściej pojawiają się tabliczki zakazujące wstępu ze zwierzętami. A w sklepach musi się odbywać jakaś wielka akcja, żeby niewidomy mógł wejść i zrobić zakupy ze swoimi oczami.

A teraz popatrzcie sobie na malinoisy w akcji. Ten film jest G.E.N.I.A.L.N.Y.

 

Komentarze (64)
Nieuczciwa konkurencja w AdWords... Nabieraczek

Komentarze

2009-08-12 13:38:04 | 89.74.202.* | Ewa P.
Re: Wściekły urzędnik znów zaatakował amstaffa!!! [3]
Niestety trochę jest tak, ze z psów, szczególnie tych większych robi się od razu
potwory! W Polsce nie wolno wchodzić z psem na plażę, zabronione jest to na
większości szlaków turystycznych, tymczasem na Słowacji w Tatrach Wysokich małe i
większe pieski ''śmigają'' po skałach.

Co do plaż to zastanawia mnie jedno - plaża obok plaży i przy niektórych wejściach na
plaże są zakazy a przy innych wejście z pieskiem jest dozwolone - a samo zezwolenie
to już prawie jak dyskryminacja najlepszego przyjaciela człowieka. Zresztą już
wysyłam Ci foto z okolic Juraty - komunikat na znaku brzmi: Plaża rekreacyjna - tu
dozwolony jest wypoczynek turystów z psami.

PS Ładne zdjęcie Bossa! :-) skomentuj
2009-08-12 14:54:23 | 217.30.156.* | Tomek Z.
Re: Wściekły urzędnik znów zaatakował amstaffa!!! [17]
Jak widzę dużego psa biegnącego bez smyczy ani kagańca w kierunku mojego trzyletniego
syna, to mam szczerą chęć zastrzelić zwierzę na miejscu. Następnie zaś przestrzelić
właścicielowi pierwsze kolano za tekst "on się chce tylko bawić" oraz drugie za "on
nie gryzie". Kilka takich akcji i wszystkie pieski spacerowałyby grzecznie na
smyczach. skomentuj
2009-08-12 15:12:49 | *.*.*.* | olgierd
Proponuję terapię. Dokończ każde zdanie:

Jak widzę duży samochód jadący w kierunku...
Jak widzę dużego faceta zbliżającego się do...
Jak widzę internautów, którzy komentują...
Jak widzę konia....
Jak widzę komara...
Jak widzę piwo...

;-) skomentuj
2009-08-12 15:38:20 | 84.10.245.* | ps2
Jak dokładnie wygląda mechanizm medialnej kampanii od kulis? Dlaczego jest tak, że
nagle "wszystkie" media nieoczekiwanie rzucają się na temat? Czy to jest tak, że
redaktor dostaje zlecenie, idzie potem do dziennikarza i mówi: napisz mi tu o tym? skomentuj
2009-08-12 15:51:37 | *.*.*.* | olgierd
Mechanizm z kampaniami jest prosty: media odczuwają potrzeby ludności i je realizują.
Ludzie lubią się bać, stąd rekordy popularności biją opowieści o morderstwach, po
których strach wyjść z domu (strach też tam siedzieć, bo przecież zabójca może się
zakraść do kogoś).

Z psami jest tak, że jest ten powiedzmy 1% nieodpowiedzialnych właścicieli -- chyba i
tak mniej niż nieodpowiedzialnych kierowców -- którzy faktycznie robią olewkę. U nas
jednak zamiast wziąć się za problem realny, wylewa się dziecko z kąpielą:
- nakazuje zapinanie pasów
- zmusza do świecenia reflektorami w dzień
- planuje obowiązkową konfiskatę pojazdów w przypadku niektórych przestępstw
- myśli o dostosowaniu wysokości sankcji do gibkości/umięśnienia/upaszczowienia psa.

To działa dokładnie tak samo w przypadku każdego -- mniej lub bardziej
wyimaginowanego -- zagrożenia. skomentuj
2009-08-12 16:04:54 | 151.193.120.* | swiniak
Ja dokoncze pierwsze:
Jak widze duzy samochod... to jest spora szansa ze kierowca ma prawo jazdy, odbyl
kursy (nie mowimy teraz o poziomie)
Co do psa i jego wlasciciela nie jestem az tak spokojny, wiele osob ma psa i nic o
psach nie wie.
Jestem jak najbardziej za obowiazkowa smycza/kagancem (w kazdym razie jakas forma
kontroli zwierzecia) - kon tez jest mily i dziecku krzywdy nie zrobi... no ale
dziecko moze nie wiedziec ze nie staje sie za koniem, zeby nie oberwac... podobnie
moze nie wiedziec ze psa nie ciagnie sie za ogon itd. (tak, male dzieci nie wiedza
wszystkiego o swiecie).
Sprzatanie po psie jest rownie dobrym zwyczajem jak sprzatanie butelek - jak mniemam
na zasmiecanie przez psa czy tez wlasciciela butelki sa odpowiednie przepisy.

I jeszcze drobnostka:
>Psy (..) bawią i umilają życie mniej więcej co czwartemu Polakowi
moje zycie przestalo byc nudne. Dzieki temu ze sasiedzi posiadaja dwa duze psy na
moim balkonie jest pelno ich klakow, psy "tupia" ze sie tak wyraze (biegajac po
panelach), szczekaja bardzo donosnie (o przeroznych godzinach), a jakby tego bylo
malo w bloku naprzeciwko (na ktory wychodzi okno z sypialni) wlasciciel malego
kundelka chyba nie lubi jak ten szczeka mu w domu totez na noc czesto zamyka go na
balkonie gdzie ten kontynuuje. I prosze mi nie mowic o wzywaniu policji bo jak
szanowni stroze prawa laskawie przyjada po godzinie to z reguly juz jest cisza, a
prosze mi wierzyc - czekanie blizej nie okreslona ilosc czasu na przyjazd policji o 2
w nocy nie nalezy do najprzyjemniejszych rzeczy. skomentuj
2009-08-12 16:07:43 | 89.74.202.* | Ewa P.
Tak samo jak rodzic powinien pilnować swojego małego dziecka, tak i właściciel psa
powinien zająć się swoim zwierzakiem - pamiętając o tym, że kiedy grzeczny pies
podejdzie do nieporadnego dziecka i ono pociągnie psa za ogon, to zwierzę zareaguje
po swojemu. Zasada ograniczonego zaufania - zarówno wobec rodziców nie pilnujących
dzieci, jak i wobec dobrze wychowanych zwierząt obowiązuje zawsze.

A właściciele psów bezgranicznie ufający swoim zwierzętom -- powinni również szanować
społeczne strachy na lachy przed zwierzętami, i nie próbować na siłę przekonywać
świata, że inne psy są źle wychowane, ale mój jest inny. A problem często niestety
leży po stronie właścicieli, którzy szpanersko kupują sobie dużego psa, którego nie
potrafią odpowiednio wychować, tudzież wyszkolić. A nie ma nic gorszego niż
właściciel, który sam boi się własnego psa.

Według mnie problem nie leży w poszerzaniu listy ras uznanych za niebezpieczne, bo
równie groźny co amstaff może być zdziczały i rozpieszczony jamnik! Nie pomoże też
nadmierna formalizacja procedur posiadania takich zwierząt. Czasem mam wrażenie - ale
to tylko moje subiektywne odczucie - że trzeba by zacząć od szkolenia właścicieli z
zakresu wychowania psa, a to wcale nie taka łatwa sztuka! skomentuj
2009-08-12 16:09:59 | *.*.*.* | olgierd
Ale jaki kurs na posiadacza psa proponujesz? A na hydraulika domowego też? W sumie
wiercąc w ścianie wiertarką udarową z hipermarketu mogę wyrządzić też znaczną szkodę
w otoczeniu? Zatem?

Ogólnie smycz jest nakazana jak sądzę w większości gmin. Nie dyskutuję z tymi
regulacjami, no chyba że sprowadzają całą rzecz do absurdu.
Dyskutuję jednak z obowiązkiem zakładania kagańca każdemu psu, wszędzie i zawsze.

O tupiących psach na panelach nie słyszałem. Myślę, że woda lejąca się do wanny też
troszkę hałasuje.

Tak, wiem, że jestem złośliwy. Ten tekst też jest złośliwy -- to zaskakujące jak
chętnie ludzie znajdują tyle przeciwko psom. skomentuj
2009-08-12 16:32:55 | 89.74.202.* | Ewa P.
Nie ma porównania - wiertarka to nie żywa istota. Przede wszystkim chodzi mi o to,
żeby właściciele nie traktowali zwierzęcia jako zabawki, ale pamiętali że pies
trafiający do rodziny trafia do funkcjonującego już stada i to gospodarze domu muszą
zapanować nad psem, pokazać mu jego miejsce jako członka stada ale nie dominatora! A
potem mamy tych bojących się swych zwierząt właścicieli, którzy na spacerze biegną za
ciągnącym ich na smyczy psem, i zamykają zwierzę w łazience jak przychodzą goście, bo
się boją, bo nie panują, bo nie znają i nie ufają własnemu zwierzęciu.

Owszem kaganiec i smycz nie zawsze i nie wszędzie, niech zwierzę nie będzie wiecznie
na uwięzi, ale kiedy w otoczeniu znajdą osoby, które nawet nie mając ku temu podstaw
boją się zwierzęcia, to bądźmy empatyczni, szanujmy to że ktoś może się bać, i choć
na chwilę bardziej zaopiekujmy się psem. Jak widzę właściciela, który potrafi
zapanować nad psem, to czuję, że nie muszę się bać zwierzęcia. Czasem jednak widok
właścicieli bez rezultatu wołających lub niedajboże bijących psa , to dla mnie
wysyłany komunikat jest jasny - pies wychowany w patologicznym stadzie: samowolka psa
+ właściciel nie potrafiący upilnować zwierzęcia. A wtedy to nic tylko rozłożyć ręce
nad nieodpowiedzialnością człowieka! skomentuj
2009-08-12 17:04:44 | 151.193.120.* | swiniak
Ale nie biegasz z wlaczona wiertarka kolo placu zabaw, co?
A pies moze Ci sie zerwac ze smyczy (chocby dlatego ze chinczyk kiepsko zrobil
linke), uciec z podworka, itd... w kagancu napewno jest bezpieczniej skomentuj
2009-08-12 17:53:50 | *.*.*.* | infolinka
Re: Wściekły urzędnik znów zaatakował amstaffa!!! [1]
Prawda :)

Do knajp w których byliśmy całą ekipą w ubiegłym roku w Czechach można wejść z psem i
nikt się do tego nie przyczepia. Można spokojnie wejść do knajpy nawet na kilka
godzin, siedzieć z laptopem, popijać w tym czasie jedno piwo czy jedną szklankę koli,
palić papierosa i poczęstować swojego psa przysmakiem wziętym ręką z własnego
talerza.

Nie wiem czy tak jest we wszystkich knajpach, ale w tych w których byliśmy, pies to
przyjaciel gościa ...Bo przepisy są dla ludzi a nie ludzie dla przepisów :) skomentuj
2009-08-12 18:07:59 | 84.202.73.* | grzyb
@infolinka
W takim razie ja (i pewnie inni goście także) nie mam ochoty by koło talerza z moim
jedzeniem latał (pewnie zapchlony) ogon psa. Tak, zgadzam się - przepisy są dla
ludzi. skomentuj
2009-08-12 18:17:30 | 84.10.245.* | ps2
@olgierd
"Mechanizm z kampania jest prosty: . . . "
Czy aby na pewno chodzi o zapotrzebowanie społeczne w określonym momencie?

Jakiś czas temu prawie wszystkie media nagle zaczęły trąbić o tym, że po zjedzeniu
czekoladki z likierem alkotest wykaże, że kierowca jest pod wpływem alkoholu. Były
reportaże, wypowiadali się eksperci. Zachodziłem w głowę, o co chodzi. Nie pamiętam
czy money.pl brało w tym udział, ale przynajmniej z tego portalu dowiedziałem się
jakiś czas później, po co to wszystko było. Oczywiście ta informacja nie była już tak
ochoczo nagłośniona przez owe media. Pamięta Pan? skomentuj
2009-08-12 18:43:04 | 81.190.43.* | Rafal_M
Re: Wściekły urzędnik znów zaatakował amstaffa!!! [23]
A czy Boss udzielił CI pisemnej zgody na opublikowanie jego wizerunku? ;-) skomentuj
2009-08-12 20:43:26 | *.*.*.* | olgierd
@ps2: nie przypominam sobie, ale pogóglałem -- wniosek jest prosty: ośmieszyć
alkotesty chcieli ci, którym one wadziły. Eureka! Pomysł z wybiciem amstaffów
przyszedł do głowy miłośnikom normalnego traktowania psów -- wiadomo, że o sprawie
napisze Lege Artis i sprawie łeb się raz na zawsze ukręci ;-))

@świniak: czyli chodzi tylko o plac zabaw? Dlatego kretyn zapieprzający osiedlową
uliczką 80 km/h nie jest problemem? Albo zawracający na moście?

@infolinka: stosunek naszych południowych sąsiadów -- nie tylko Czechów, ale i
Słowaków przecież -- jest nieprawdopodobny. Zamierzam nawet w tym roku zaprowadzić
tam Bossa, niech zobaczy ;-)

@grzyb: Twój sąsiad w knajpie może mieć aids albo nawet świńską chrypkę -- co
wówczas?

PS mały flejm wyszedł, chyba wszyscy są na wakacjach jednak niestety... ;-) skomentuj
2009-08-12 20:45:41 | *.*.*.* | olgierd
PPS Boss jest nieletni, jako jego opiekun ja sam decyduję kiedy go się fotografuje i
jak rozpowszechnia ;-)

O tak jak i tu przecie:
http://olgierd.bblog.pl/wpis,pochwala%3Bczeskiego%3Bmodelu%3Bwyborow%3Bdo%3Bsenatu,14
822.html skomentuj
2009-08-12 21:09:16 | 83.18.102.* | buczek2007
@Tomek Z.

A jak ja widze dziecko ktore drze morde w miejscu publicznym, rozwala towar w
supermarkecie a rodzice reaguja jedynie mowiac "chodz sloneczko nie wolno tak" i
nawet nie posprzataja to tez mam ochote zastrzelic i tego dzieciaka i rodzicow, bo
nie wierze, ze tak wychowany bachor zapracuje kiedys na moja emeryture i przyda sie
na cos spoleczenstwu...

Jest to tak samo "inteligentene" podejscie jak Twoje. skomentuj
2009-08-12 21:19:43 | 89.74.202.* | Ewa P.
Boss jest nieletni, jako jego opiekun ja sam decyduję kiedy go się fotografuje i jak
rozpowszechnia ;-) -- haha, o tu widać, że Pan ułożył psa, to pan jest głową stada i
pan decyduje ;-) Brawo!

PS Boss to światowy pies, paszport ma, w Czechach już był! Może tym razem Słowacja?
;-) -- ciekawe dla których sąsiadów będzie milszy ;-) skomentuj
2009-08-12 21:29:45 | *.*.*.* | spex
Re: Wściekły urzędnik znów zaatakował amstaffa!!! [1]
Akurat za niektórymi rasami powinna iść większa odpowiedzialność ze strony
właściciela. Niestety nieraz pies jest traktowany jako zabawka lub "gadżet" by
pokazać jakiego ma się dużego i niebezpiecznego psa. A niestety tam gdzie myśli jeden
człowiek o drugim musi działać państwo.

A tak w sprawie psów w sklepie. To ostatnio w centrum Krakowa dwa psy właścicielki
lokalu pogryzły ok 7-10 letnie dziecko z Włoch które szło to WC. Jak dobrze pamiętam
to właśnie był to pies z listy lub niedoszłej listy. Jak na razie dziecko leży w
szpitalu z okaleczoną całą twarzą, a właścicielka dostała 300zł mandat z Sanepidu
:////[[[[[[[[[[ skomentuj
2009-08-12 22:05:55 | *.*.*.* | olgierd
Ale nie da się powiedzieć, żeby to był akurat przypadek właścicieli AST, jorków,
jamników czy zwykłych siuśmurków. Skądinąd z mojego punktu widzenia większym
problemem są właśnie te ostatnie -- niż jakikolwiek AST -- zaś ja (mój pies)
stanowimy zgoła problem dla właścicieli bokserów oraz (od jakiegoś czasu) wyżłów
weimarskich (a wszystko przez jedną pańcię, co to rok temu popuszczała takiego w
sąsiedztwie... :(

A w Krakowie konie poszły po betonie i poturbowały parę osób. A w Zakopanem koń padł
bo wóz ciągnął. A książę Poniatowski zginął w Elsterze, chociaż koń go wiózł.

A tylko dziś statystycznie w wypadkach na polskich drogach zginęło statystycznie 15
osób.

Naprawdę, możemy się takimi historiami przerzucać do końca świata. I zawsze możemy
powiedzieć, że przecież ktoś musi przyjść i zrobić z tym porządek (skoro jest
nieporządek). skomentuj
2009-08-12 22:14:31 | 84.202.73.* | grzyb
@olgierd:
.... jestem tylko ciekaw ile osób zaraziło się wirusem HIV w restauracji? Chyba
jeszcze nikt się nie zaraził jedząc zupę przy sąsiednim stoliku.. Szanowny redaktora
czasopisma internetowego powinien zaciekle tępić tego typu poglądy!

A co Ty zrobisz, jeśli przy stoliku obok jest pies, ktory interesuje się Twoim
dzieckiem? Co zrobisz, jeśli zacznie go gryźć.... skomentuj
2009-08-12 22:19:14 | *.*.*.* | olgierd
Sąsiad mojego sąsiada zna faceta, którego ciotka pracuje z kobietą, której mąż
reperuje auto u mechanika i teściowa tego mechanika kupuje mięso w sklepie, gdzie
kupuje też babka, której wnuk mówił, że zna faceta, który słyszał o kobiecie, której
mąż rozmawiał z policjantem, którego żona znała faceta, który znał kogoś, kto słyszał
o kimś, kto zaraził się hiv w restauracji.

A ile razy kogoś pogryzł pies? W restauracji albo nawet poza restauracją?

Jeśli przy stoiku obok będzie pies, który będzie interesował się moim dzieckiem, to
powiem mu, żeby się ładnie przywitał. A jeśli zacznie je gryźć -- to nie wiem, jak
nie będzie siorbał... ;-))) skomentuj
2009-08-12 22:31:01 | 84.202.73.* | grzyb
No to ewidentnie ktoś w całym tym łańcuszku skłamał. Panie redaktorze, powołujemy się
na fakty, przynajmniej tak mi się zdawało...

Raporty odpowiadające na te pytania na pewno udostępnią nam urzędnicy, jeśli tylko
się ich ładnie poprosi.;) Szkoda, że tutaj nie przywołano żadnych faktów, które
pokazywały że plaga pogryzień faktycznie się skończyła,. jedyne co to media ucichły.

Trzymając się teraz Pańskiej konwencji.... powinienem zadać pytanie luźno związane z
tematem, które naprowadza na jeszcze luźniej powiązany nic nie wnoszący temat lub dać
głupkowatą odpowiedź... Jak prosto być redaktorem czasopisma.. Ach to prawnicze
(polityczne?) gadanie. skomentuj
2009-08-12 23:52:52 | 88.156.49.* | Abraxas
@olgierd

Na mnie psy zawsze szczekają. A jeden dziś próbował się na mnie rzucić. Na szczęście
był na smyczy. Ale i tak się przestraszyłem, prawie wpadłem pod samochód.

Nigdy mnie żaden nie pogryzł (na szczęście), ale ja jak widzę psa, to przechodzę na
drugą stronę ulicy. :) skomentuj
2009-08-13 08:50:28 | *.*.*.* | olgierd
@grzyb: chciałem Ci po prostu pokazać, że podobne są statystyki jeśli chodzi o
zarażenia hiv w restauracji oraz pogryzienia przez psy w restauracji. Olbrzymia
większość psiaków to spokojne kłapouchy i nie widzę powodów, dla których ich
właściciele mają być stygmatyzowani.
Jak ktoś ma ostrego psa to nie przyjdzie -- i z głowy. Ja np. bym raczej nie
przyszedł (bywałem i dobrze to nie wygląda).

To troszkę jak z quadami. Nie lubię tej mody, nie rozumiem jej, ale nie jestem
przeciw -- oczywiście dopóki nie rozpieprzają lasu, nie rozjeżdżają wałów
przeciwpowodziowych itd.

@Abraxas: psy często agresją reagują na strach, a strach wzbudza w nich strach innej
jednostki, który utożsamiają -- patrząc na świat po swojemu -- z agresją.
To prawie jak w ciemnej uliczce pełnej chuliganów: jeśli wejdziesz trwożliwie się
rozglądając, na pewno Cię zaczepią. Jeśli wypniesz pierś i hardo spojrzysz na takich,
rozstąpią się.

Mój pies też taki był (i czasem bywa) -- jak widzi kogoś dziwnego, to warknie, ale
jak tylko zobaczy, że ten ktoś się normalne zachowuje, to zaczyna się łasić i chce
się bawić. skomentuj
2009-08-13 10:28:46 | 139.117.10.* | grzyb
@Olgierd
Zgadzam sie w 100%, dopoki psy nie gryza ludzi to nie mam nic przeciw.

O czekaj, jednak sa przypadki pogryzien w praktycznie kazdym miescie, wiec moze
dobrze, ze urzednicy staraja sie uporzadkowac ten problem... ?

Nie wszyscy wlasciciele sa tak odpowiedzialni i maja dla swoich psow tyle czasu. skomentuj
2009-08-13 10:33:04 | *.*.*.* | olgierd
Podobnie jak są przypadki rozjeżdżania przez quady lasów (ZAKAZAĆ QUADÓW!!), przez
pseudoterenówki (ZAKAZAĆ NISSANA NAWARA itp. wieśniackich aut), parkowania przez
kierowców na ścieżkach rowerowych (ZAKAZAĆ JEŻDŻENIA SAMOCHODAMI), blokowania przez
mamy z wózkami ścieżek rowerowych (ZAKAZAĆ WYCHODZENIA Z WÓZKAMI NA ULICE)... mógłbym
ciągnąć da capo al fine, ale wrzuciłem tylko to, co mnie zasadniczo dość często
denerwuje.

Tak, mnie też wkurzają nieodpowiedzialni ludzie, tyle, że:
- nie zamierzam traktować tych z quadami szczególnie gorzej albo lepiej niż matki z
wózkami,
- nie zamierzam generalnie zakazywać czegoś tylko dlatego, że część przedstawicieli
tej grupy robi bzdety. skomentuj
2009-08-13 12:09:44 | 139.117.10.* | grzyb
Argumenty zupelnie nie trafione, przeciez nikt niczego nie zakazuje, a jedynie
wyznacza warunki posiadania... skomentuj
2009-08-13 13:57:44 | 79.186.123.* | niemamnazwy
"Psy ratują życie ofiarom trzęsień ziemi, wyławiają topielców, odnajdują zagubionych,
pracują z chorymi dziećmi, służą jako przewodnicy niewidomych, pomagają policji
utrzymać porządek, bawią i umilają życie mniej więcej co czwartemu Polakowi."

ale chyba nie amstaffy, bo jakież one mają walory użytkowe ? Mają jeden "walor" -
potrafią ścisnąć tak, że konsekwencje są już nieodwracalne. Co do argumentu ad
absurdum, to w każdej sytuacji można go wykorzystać, tylko - Panie Olgierdzie - po
co ? skomentuj
2009-08-13 14:20:43 | *.*.*.* | olgierd
Hmm no nie wiem, po pierwsze wydaje mi się, że zdarza się wykorzystywać AST w
dogoterapii, a po drugie -- rozumiem, że mamy tolerować tylko "pozytywne" pieski, a
"negatywne" -- do piachu?
No to chyba czas już pomyśleć o wytrzebieniu populacji psów myśliwskich (gończych,
posokowców), bo i tak nikt z nimi nie poluje albo ciągnących, bo przecież te biedne
haszczaki i tak nie wiedzą co to sanie (ani nawet nikt nie wepnie je porządnie w
oponę, żeby sobie ją ze 2 kilometry pociągnęły po trawie).

Jak byłem dzieckiem i oglądałem film przyrodniczy, na którym wilk gonił sarnę albo
lwy goniły antylopy to zawsze myślałem "dlaczego ten pan z kamerą, na pewno ma
sztucer, nie pomoże tym biednym zwierzątkom" Przecież ten lew jest taki niedobry!"
To chyba dość podobne myślenie. skomentuj
2009-08-13 15:08:07 | 88.156.49.* | Abraxas
@olgierd

Tak, tak. ;) Tego psa to akurat w ogóle nie widziałem, patrzyłem w drugą stronę. A on
i tak się na mnie rzucił. Więc to raczej nie o to chodzi. :)

Poza tym - bez urazy - ale ja chcę się na ulicy czuć bezpiecznie. Także od
przechodzących psów. I nie interesuje mnie, co im się roi w tych ich mózgach. :) Ja
na nikogo nie szczekam i nie rzucam się na innych, bo coś wyczułem albo wydawało mi
się, że wyczułem. :) skomentuj
2009-08-13 16:22:14 | 83.27.183.* | niemamnazwy
Nie możemy tolerowac dewiacji, a zachowaniem dewiacyjnym jest np. wyprowadzanie
takiego psa na spacer, które "stawia na baczność" np. mnie, właściciela innego psa.
Ja mam prawo swobodnie wyjść na spacer z moim labkiem, rzucić mu kija do aportowania
- bo nikt nie musi przede mną wiać, mój pies nikomu krzywdy nie zrobi, nie ograniczam
niczyjej wolności. Właściciel innego psa myśliwskiego czy pociągowego też nie. Ale
właściciel amstaffa już powoduje u mnie uzasadniony stan obawy (widziałem ataki
takich psów na żywo). Nie powinien puszczac go luzem, a pies ruchu potrzebuje, więc
chodowla takiej rasy w normalnych warunkach jest bez sensu ( to nie moja sprawa) i
niepożadana społecznie (bo ogranicza swobody innych ludzi).

Dlatego nie ma żadnej analogii między Pańskimi przykładami a moim. skomentuj
2009-08-13 16:32:48 | 90.141.124.* | ps2
@olgierd
Odnośnie alkotestów. Dziwnym zbiegiem okoliczności niedługo po kampanii medialnej
pojawiła się informacja o tym, że sąd II instancji oczyścił posłankę
Śledzińską-Katarasińską z zarzutu prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu.
I takich medialnych przypadków jest więcej. skomentuj
2009-08-13 21:05:05 | *.*.*.* | olgierd
O, to lubię najbardziej: ja mam labka, więc mam wszystko gdzieś, ale te AST to się do
niczego nie nadają. Nie mam pojęcia skąd tyle niechęci do amstaffów.

I żeby było jasne: osobiście nic do nich nie mam, nie podobają mi się, nigdy bym
takiego nie chciał (podobnie jak wiele innych ras, np. labradora też bym nie chciał),
ale taka dyskryminacja mi się nie podoba -- po prostu w sumie lubię wszystkie psy.

Aha, dodam może, że znam więcej fajnych AST niż np. wyżłów czy bokserów. skomentuj
2009-08-13 21:27:12 | *.*.*.* | washko
Olgierd - problem z psami i ich właścicielami polega na tym, że nie ma żadnych
możliwości pozbycia się niechcianego psa, prócz zastrzelenia. Ludziom pogryzionym czy
zagrożonym przez psy (a może ich właścicieli) nie ma w zasadzie jak pomóc. Poczytaj
sobie komentarze tutaj: http://washko.wordpress.com/2007/02/11/pogryzienie-czlowieka
-przez-psa
Trochę osób ma problem i nie ma na to żadnej rady. Bo co - mają pozywać właściciela o
5000 zł zadośćuczynienia, z czego zasądzone po rocznym procesie zostanie 1000? Albo w
ogóle nic, jeśli sędzia będzie miał psa?
Policja i prokuratura zajmie się sprawą jak telewizja pokaże problem albo prasa
napisze. Trudno się zresztą dziwić, bo inaczej mieliby takich spraw setki. Dopiero
okazałoby się jaka jest skala problemu.
Na kierowców są jakieś metody. Jak pijany spowoduje wypadek, to p****** ma prawie jak
w banku i to niekoniecznie z zawiasami. Zwykły pijany za drugi raz przed zatarciem
idzie do paki z automatu. Problem polega jednak na tym, że dopóki nic się nie
wydarzy, to nikomu to nie przeszkadza. Ludzie jeżdżą i mają w nosie. A z psami jest
jednak inaczej, bo one są nie tylko na drodze, ale w windzie, w parku, na placu
zabaw. W miejscach, w których chcemy mieć spokój i chcemy się czuć bezpieczni.

Oczywiście, rozwiązania absurdalne i takie same dla wszystkich nie są dobre, ale
wielu powie, że lepsze takie niż żadne. Bo po co komu wielki, zły pies? skomentuj
2009-08-13 21:34:30 | *.*.*.* | olgierd
Oczywiście dla takich osób jest sankcja -- art. 160 kk.

Ale co mi po tym, że pirat drogowy pójdzie za kraty, skoro i tak nie przywróci to
życia osobie, która straciła przez niego życie? skomentuj
2009-08-13 22:15:29 | 79.186.127.* | niemamnazwy
Nie ma żadnej dyskryminacji, bo sytuacja właścieli psów ras stworzonych do walki nie
jest podobna do sytuacji właścieli innych psów. Labkom nie przytrafiają się takie
historie jak amstaffom. Dlaczego to ma być mój problem ? skomentuj
2009-08-13 23:18:32 | *.*.*.* | washko
Olgierd - c'mon, przeczytaj 156 kk, to będziesz wiedział, że to rozwiązanie czysto
teoretyczne. W szczególności na hasło on nie gryzie. Jakby był przepis pozwalający
ukarać za narażenie na zwykłe naruszenie ciała, to byłaby realna możliwość zwalczania
problemu. A tak, to można powiedzieć, że jest art. 148 kk. Jak ktoś napuści psa i ten
zagryzie dziecko, to będzie zabójstwo. I co z tego, skoro nie będzie to możliwe do
wykazania? skomentuj
2009-08-16 11:55:39 | 87.248.90.* | P4trykx
Re: Wściekły urzędnik znów zaatakował amstaffa!!! [0]
To dlaczego nie można przechowywać np amunicji, min, materiałów wybuchowych,
łatwopalnych (np. beznyny w wannie) w domu? Właściciele powinni przecież być
odpowiedzialni i nikt nie powinien się bać, że mu sąsiad wybuchnie razem z połową
bloku.
Chyba nikt nie zaprzczy, że problem istnieje, zdarzają się pogryzienia. Ttłumaczenie,
że na drogach ginie więcej osób a te kilka zagryzionych dzieci to tyle co nic więc
nie warto się zajmować tym problemem jest bez sensu. skomentuj
2009-08-16 14:48:00 | 89.74.210.* | Patrząc racjonalnie
Polska nie jest jedynym krajem gdzie takie zakazy występują. Jest podział na plaże
dla naturystów, jest na plaże dla psów... Proste. Tutaj problemu nie ma, Proszę nie
marudzić. skomentuj
2009-08-16 19:21:51 | *.*.*.* | olgierd
@P4trykx: ale psy nie wybuchają ;-) zdecydowanie nie!

Ogólnie: smutny to będzie świat, kiedy będzie wolno robić -- i ludzie będą chcieli
robić -- tylko to, co bezpieczne, naukowo udowodnione, czyste, sterylne, niepocące i
nieśmierdzące.
Zakaz:
- papierosów
- wspinaczki górskiej (za wspinaczkę bez asekuracji -- 3 lata więzienia)
- MTB (w wersji downhill: 5 lat więzienia, za duala -- 2 lata)
- jazdy na nartach bez kasków
- jazdy samochodem bez pasów
- picia wódki (mnie to nie boi, bo i tak mi nie smakuje)
- picia piwka typu pilzneńskiego (boli, bo to jest najlepsze -- wczoraj przez pomyłkę
wziąłem Tatrę Strong... błeee)
- etc. etc.

Do tego będą punkty za donos, pieniądze za sfotografowanie sprawcy itd. skomentuj
2009-08-17 00:00:37 | *.*.*.* | spex
Re: Wściekły urzędnik znów zaatakował amstaffa!!! [12]
Tak wracając do sprawy krakowskiej. Właśnie w prasie pojawiło się kilka głosów w
sprawie psów agresywnych, z których wynika iż takie psy są kupowane by wypełnić ego
właściciela, ew go dowartościować.

Przykładowo
"Henryk Nowak, właściciel psa, którego pogryzły amstaffy z "Arlecchino": Znam psy,
które zaatakowały Noemi w restauracji. Ich właścicielka jest niedojrzała
emocjonalnie. Kupiła dwa psy rasowe, by się dowartościować. To nie psy były złe, to
ta kobieta budziła w nich agresję. Sama jest słaba fizycznie, więc psy były dla niej
bronią. "
http://polskatimes.pl/gazetakrakowska/krakow/152462,przed-groznym-psem-powinno-chroni
c-prawo,id,t.html: skomentuj
2009-08-17 18:50:17 | *.*.*.* | olgierd
Ależ ludzie robią bardzo wiele rzeczy, by się dowartościować:

- kupują większe auta (ponoć działają jak penispompki dla niektórych)
- skaczą na bandżi i udają, że to sport ekstremalny
- jeżdżą na mecze biało-czerwonych i krzyczą
- wyrywają co lepsze laski

mamy i tego wszystkiego zakazać? skomentuj
2009-08-17 21:21:40 | 88.156.49.* | Abraxas
Nie no w sumie. Ja jestem za. :) Tylko jeden szczegół: właściciel odpowiada za czyn
psa jak za swój własny. Jeżeli pies kogoś zagryzie, będąc pod opieką danej osoby, to
ta osoba odpowiada jak za zabójstwo. Jeżeli kogoś pogryzie - za rozstrój zdrowia
etc., a nie tylko za niedostateczną opiekę. Pasuje? :) skomentuj
2009-08-18 12:59:15 | 89.76.242.* | wowo
Wielu posiadaczy psow a szczegulnie modnych nie jest milosnikami zwierzat nabywaja je
aby sie znecac i wzbudzac agresje znam takich kilku z mojej dzielnicy a ilu jest w
calym kraju .Nie wiem po co im pies oni z nimi nie spaceruja tylko uprawiaja jakies
dziwne cwiczenia . Im na psie nie zlezy ale go maja. skomentuj
2009-08-18 19:42:26 | 212.2.99.* | Olgierd (z wakacji)
Nb. jestem pewien, że 90% oglądających filmik też będzie zdania, że takie psy to
tylko do gazu ;-) I to też są takie "dziwne ćwiczenia" ;-)
Ale flejmik zrobił się nawet niezły. skomentuj
2009-08-18 19:50:35 | 89.76.242.* | wowo
Zle mnie zrozumiales ja nie mowie ze takie psy tylko do gazu wrecz przeciwnie
zasluguja na dobre traktowanie skomentuj
2009-08-18 20:40:32 | *.*.*.* | olgierd
Część psów musi ćwiczyć, pracować, żeby jobla nie dostać. AST z tego co wiem, jeśli
na patyk się nie porzuca, to na psa prędzej się szarpnie. skomentuj
2009-08-18 20:57:08 | 89.76.242.* | wowo
Moze i nie jest za serdeczny do psow moj ma 10 lat i z sukami lubi sie bawic , male
psy znosi nie rzuca sie ale z duzymi juz nie znajdzie wspolnego jezyka a tak na
marginesie najwiecej problemow na spacerach mam z owczarkami niemieckimi te to
poterafia az sie goraco robi. skomentuj
2009-08-20 16:49:10 | 89.76.242.* | wowo
A tak ogolnie to wiekszej bzdury nie slyszalem jak stwierdzenie wygasic rase to
Towrzystwo Opieki Zwierzat do tego zostalo powolane to jak zobacze ze jakiemus
astafopodobnemu dzieje sie krzywda to ten Pan z Towarzystwa mu nie pomoze zastrzeli
go czy co zrobi ? skomentuj
2009-08-21 15:15:14 | 89.250.196.* | Greeder
Olgierd, oj bardzo jesteś zaślepiony jako posiadacz psa. Analogia P4trykxa jest
przecież idealna. Jeśli kretyn nie potrafi obchodzić się z psem, to pies wybucha. Mój
kumpel przywiózł kiedyś granat z II wojny znaleziony w lesie na chatę i nawet
zawleczkę wyjął (na szczęście niewybuch). O, udało mu się i nikt nie ucierpiał. To
co, może jednak każdemu granat do domu? skomentuj
2009-08-21 17:43:58 | *.*.*.* | olgierd
Każdy granat wybucha? To tak jak ta fuzja na ścianie, która w 3 akcie musi wypalić
;-)
Znam ludzi, którzy mają w domu broń (białą, a nawet palną!), a nikogo nie wypłazowali
nawet, ani nie zastrzelili. skomentuj
2009-08-21 20:18:29 | 89.76.242.* | wowo
Wspanily i niie omylny czlowiek nawet koguta wycwiczy na zabijake , czekam na
kanarki. skomentuj
2009-08-21 23:07:42 | 89.76.242.* | wowo
Mnie z psem atakuje nie tylko wsiiekly urzednik ale terz wsciekle baby i menele skomentuj
2009-08-22 10:27:00 | 82.210.157.* | Pan Zenek
Porównujesz krzywdę jaką może zrobić człowiekowi dziecko z ranami, które może zadać
pies bojowy? Naprawde twierdzisz, że równie niebezpieczny co amstaff może być jamnik?
Nie mogę w to uwierzyc. Jaja sobie robisz? Waga psa, wielkosć nie ma dla ciebie
znaczenia? skomentuj
2009-08-22 11:14:48 | 89.76.242.* | wowo
Ze moze zrobic krzywde to tylko gdybanie oczywiscie ze moze ale sa to sporadyczne
przypadki i amstaff ma z tymi przypadkami malo wspolnego mowmy generzlnie o psach. skomentuj
2009-08-22 15:49:20 | *.*.*.* | olgierd
Panie Zenku, po pierwsze spotkałem kiedyś dziewczynkę, na oko miała 12-13 lat, jamnik
na smyczy. Z jej opowieści wywnioskowałem, że ta 9-letnia bestia sprowadziła całą
rodzinę do kąta.

Zważ też, że wszystkie zarzuty opierają się li tylko na hipotetycznych zagrożeniach.
Amstaff MOŻE odgryźć, MOŻE skrzywdzić. W ten sam sposób MOŻE ponieść koń (a jednak
wolno jeździć konno, choć w Krakowie zaczynają coś tam ograniczać), zaś... albo co ja
będę teoretyzował: wędkarze-śmieciarze. Niedawno mój pies złapał się na porzucony
haczyk na żyłce, z ciężarkiem itd.

A jakby tak dziecko sobie go wbiło i się zakaziło...
Dlaczego nie ma zakazu łowienia ryb w Odrze, we Wrocławiu? skomentuj
2009-08-22 21:28:32 | 77.210.50.* | buczek2007
Jezdze na Slowacje od 2003 roku (Bratyslawa). Bylem juz 11 razy. Tani alkohol na
Slowacji do dla mnie mit wypowiadany przez ludzi ktorzy nigdy tam nie byli. Ceny
zawsze byly zblizone do polskich. Jedynie baaardzo duzym plusem bylo (jest) to ze w
lokalach ceny sa normalne dla ludzi a nie sztucznie wywindowane - piwo 2,2 zl,
tequila 50tka - 3 zl, drink np. wodka z czyms albo whisky z cola od 8-12 zl. Dlatego
jest tam jakas kultura spedzania czasu w restauracjach. W Polsce przynajmniej jesli
chodzi o Warszawe - piwo 6-7 zl na starowce, wodka z czyms - ok. 25-30 zl. Bez
sensu.

Cenowo jesli chodzi o alkohol wygrywa Ukraina :)

Teraz nadaje z Barcelony - wczoraj za wejscie do klubu zaplacilem 20 euro, drink
wodka + sprite 9 euro... to sa ceny... skomentuj
2009-08-22 21:29:05 | 77.210.50.* | buczek2007
I z wrazenia az mi sie wpisy pomylily... da sie ten jakos usunac? skomentuj
2009-08-22 21:55:04 | *.*.*.* | olgierd
Pewnie by się nawet dało, ale po co? Prawda czasu, prawda ekranu, prawda... ;-) Taki
rozluźniający komcio przy tak flejmowatym wątku -- widać, że człowiekowi jednak jedno
w głowie ;-)))) skomentuj
2009-08-22 22:34:09 | 77.210.50.* | buczek2007
To jak juz zaczalem smiecic to dokoncze... w komedii Eurotrip ten mit byl bardzo
przerysowany... w jakims hotelu dali boyowi hotelowemu 3 centy napiwku i ten rzucil
robote, dal szefowi w ryj i ucieszony ze zalozy za to wlasny hotel... amerykanie to
debile :) skomentuj
2009-08-22 22:52:16 | 89.76.242.* | wowo
W latach 70 siatych jak nie bylo tak masowego dostepu do mediow ,gazeta i 1 program
tv o pogryzieniach czy co gorsze zagryzieniu przez psa wogle sie nie slyszalo.Teraz w
czasach internetu ,tv satekitaenej setek programow mozna czesto uslyszec o
dramatycznych zdarzeniach z naszych miast i domow ze bestia wbila zebiska ,krew sie
lala , odgyzione uszy i nosy , pies morderca znowu sie pojawil i zada krwi tak mniej
wiecej opisuja to dziennikarze. Podobnie jest z pojawiajacymi sie czasami wampirami .
To mocno dziala na wyobraznie opinii solecznej nie mozna nie reagowac trzeba
znalezc winnego to uspokaja ludzie wiedza kogo sie maja bac najbardziej do wyobrazni
trafi cos innego znanego od nie dawna bez watpienia ta bestia jest amstaffem . I juz
nie ma znaczenia ze sprawca jest zupelnie inny osobnik sprawca jest juz dawno
zdwmaskowany wszyscy wiedza ze to anstaff i takie inne. skomentuj
2009-08-29 17:07:28 | 212.76.37.* | ~~
to pozwólmy wszystkim na wszystko skomentuj
2009-08-29 17:08:31 | 212.76.37.* | cokolwiek
żeby nie zabił następnej skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]