Wyjaśnijmy sprawę prokonsumenckich pozwów
 Oceń wpis
   

Jak zauważyli najwytrwalsi Czytelnicy Lege Artis, mój tekst poświęcony pozwom rzekomo kierowanym do przedsiębiorców przez Stowarzyszenie Lexus -- o sprawie pisał m.in. Dziennik Łódzki -- został nieco przeredagowany.
Otrzymałem oto dość ostry w tonie listel od r.pr. Roberta Walczaka, w którym zarzucił mi, że budowanie paraleli między tym, że kiedyś był prezesem i członkiem Leksusa, a dzisiejszymi rzekomymi -- opisywanymi w prasie -- działaniami Stowarzyszenia jest nadużyciem.

W sumie racja. Jeśli ja byłem kiedyś członkiem jakiejś partii i pisywałem do jakiegoś tygodnika, to -- nawet jeśli nie byłem członkiem jej organów, a w czasopiśmie też nie grałem żadnej roli -- nie ponoszę odpowiedzialności ani za to, co dziś partia i gazeta robią, ani za to, co o tej partii i gazecie dziś inni mogą pisać.
Dlatego tekścik zmieniłem, usunąłem fragment akapitu odnoszący się do p. mecenasa, w to miejsce wstawiłem jego oświadczenie, które -- dajmy się wypowiedzieć każdemu -- pozwalam sobie jeszcze przytoczyć i poniżej:

- nie jestem prezesem, członkiem ani nic mnie nie wiąże ze Stowarzyszeniem Towarzystwo Lexus już od wielu miesięcy
- nigdy nikogo nie szantażowałem, tak samo jak Stowarzyszenie
- Stowarzyszenie nigdy nie otrzymało od nikogo ani złotówki w związku ze sprawami sądowymi (jakimikolwiek), stowarzyszenie w ogóle nigdy nie otrzymało od kogokolwiek ani złotówki - to samo dotyczy prezesa, skarbnika, członków i wszystkich innych osób związanych z Lexusem
- nigdy od nikogo jako pełnomocnik nie otrzymałem ani złotówki w związku z reprezentowaniem stowarzyszenia w jakichkolwiek postępowaniach sądowych, w tym zwłaszcza w SOKiK
Równocześnie, aby sprawiedliwości i zasadom stało się zadość, poprosiłem Polskie Stowarzyszenie Biur Tłumaczeń o wyjaśnienie opisywanej sprawy, a ponadto skierowałem na wskazany na stronie adres Stowarzyszenia Lexus adres poczty elektronicznej następujące pytania:

- czy informacje opublikowane w Dzienniku Łódzkim (http://lodzkie.naszemiasto.pl/turystyka/aktualnosci/985849.html) są prawdziwe?
- czy informacje opublikowane na stronie Polskiego Stowarzyszenia Biur Tłumaczeń (http://www.psbt.pl/index.php?q=node/122) są prawdziwe?
- jakiej treści pozwy kieruje Stowarzyszenie Lexus do przedsiębiorców?
jeśli zaś informacje są nieprawdziwe:
- kto i z jakiej przyczyny rozpowszechnia wprowadzające w błąd informacje o działalności Stowarzyszenia Lexus?

Faktycznie, nie zaszkodzi wyjaśnić sprawę do końca. Jeśli informacje są nieprawdziwe -- nie mogę bowiem wykluczyć, że ktoś chce Leksusowi podłożyć nogę (wszakże musieli podpaść wielu przedsiębiorcom, u których wynaleźli klauzule niedozwolone)odszczekam -- i przestanę się na przyszłość powoływać na "Dziennik Łódzki" (podobnie jak nie cytuję już "Dziennika").
Jeśli jednak informacje są prawdziwe -- nie omieszkam P.T. Czytelników powiadomić o wynikach ustaleń. To jednak, rzecz jasna, w rachubę nie wchodzi.

PS na stronie "o mnie" są moje dane kontaktowe. Na wszelki wypadek adres podaję jeszcze raz, na samej górze. Jeśli ktoś z P.T. Czytelników może pomóc w wyjaśnieniu dlaczego ktoś robi Stowarzyszeniu Lexus złą prasę -- będę niezmiernie wdzięczny.

Komentarze (7)
Nabiciwmbank.pl kontratakują Co to jest prawda?

Komentarze

2009-06-24 11:18:03 | *.*.*.* | moa
Re: Wyjaśnijmy sprawę prokonsumenckich pozwów [2]
"ani nic mnie nie wiąże ze Stowarzyszeniem Towarzystwo Lexus już od wielu miesięcy"
zaraz, zaraz, możesz przypomnieć jak ma na nazwisko aktualna prezes/przewodnicząca
stowarzyszenia? skomentuj
2009-06-24 11:28:08 | *.*.*.* | olgierd
Podobne. W sumie to jednak o niczym nie świadczy. skomentuj
2009-06-24 14:45:06 | 213.238.106.* | lelak
No właśnie - czy wszyscy Kaczyńscy w Polsce mają cierpieć za swoich imienników? skomentuj
2009-06-24 14:45:14 | 91.189.72.* | mmm777
Re: Wyjaśnijmy sprawę prokonsumenckich pozwów [3]
okem profana:
- brak informacji, że zbieżność nazwisk jest czysto przypadkowa (a jest? - bo na
stronie Lexus'a nic nie ma :)),
- brak informacji, że *oni* bezpośredni ani *pośrednio* na tym nie skorzystali,

- spolegliwość autora jest informacja, że warto go postraszyć :) skomentuj
2009-06-24 15:11:18 | *.*.*.* | olgierd
Ech, straszyć to mnie nie ma co i po co, ale powiem tyle: robi się dziwnie ;-) skomentuj
2009-06-24 16:15:03 | 62.121.118.* | ~maciej
A w przypadku stwierdzenia, że"pełnomocnik Stowarzyszenia Lexus, radca prawny Robert
Walczak który proponował biurom tłumaczeń zawarcie ugody", to też zbieżność imienia i
nazwiska przypadkowa? skomentuj
2009-06-24 19:13:55 | 91.189.72.* | mmm777
http://i38.tinypic.com/21ooqbl.jpg skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]