Zbiór danych użytkowników Urbancard źródłem adresów do spamu
 Oceń wpis
   

uliczny terminal Wrocławskiej Karty Miejskiej (Urbancard)

cytat na dziś: "Nie mogę zapewnić, że dane wrocławian są bezpieczne i że nie wyciekły z systemu, póki tego nie sprawdzimy" (rzecznik prasowy Mennicy Polskiej dla mmWroclaw.pl)

 

A więc są twarde dowody na to, że przynajmniej część adresów, na które przysłano spamerską agitkę wyborczą Rafała Dutkiewicza pochodzi z systemu Urbancard.

Otóż dzięki zmyślnej funkcji systemu pocztowego Gmail pozwalającej na "znakowanie" wychodzącej korespondencji poprzez dodanie do swojego adresu frazy "+cośtam" -- to dobry sposób na wyłapanie źródła wycieku naszychurbancard źródłem spamu wyborczego adresów -- jednemu z P.T. Czytelników udało się złapać złodzieja za rękę. Po prostu składając e-wniosek o wydanie Wrocławskiej Karty Miejskiej dołożył do swojego adresu frazę +urbancard -- i oto na taki spreparowany adres przyszedł wczorajszy spersonalizowany spam od "Michała Kadyńskiego".

W zasadzie nic dodać nic ująć, wystarczy siąść i płakać.

PS: gratuluję odpowiedzialności procesorowi danych, który -- ustami swojego rzecznika prasowego -- nie może nas zapewnić, że nasze dane są bezpieczne (chciałoby się rzec: a nie mówiłem?)

PS2: zdaje się, że zainteresowani -- i pokrzywdzeni -- już nie muszą się zastanawiać komu i jak to zgłosić. Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu z urzędu wszczęła śledztwo w sprawie wycieku danych osobowych użytkowników Urbancard. (O pół roku za późno, ale lepiej późno niż wcale.)

Komentarze (48)
Sztab Dutkiewicza zaprzecza by... Kra... kra... Krakatau

Komentarze

2010-11-19 14:14:38 | 83.20.138.* | wariat2k
Re: Zbiór danych użytkowników Urbancard źródłem adresów do spamu [42]
Taka tylko drobna uwaga, +costam w username to nie jest pomysł systemu pocztowego
gmail tylko tak już jest, ze to co po + jest ignorowane więc jest to istniejący "od
zawsze" ficzer wszystkich poprawnie skonfigurowanych systemów pocztowych. skomentuj
2010-11-19 14:20:35 | 83.20.138.* | wariat2k
żeby nie było, że zmyślam:
https://secure.wikimedia.org/wikipedia/en/wiki/Email_address#Address_tags skomentuj
2010-11-19 14:55:26 | 82.139.13.* | karzeł reakcji
Re: Zbiór danych użytkowników Urbancard źródłem adresów do spamu [0]
Ja spamerom odpowiadam z 10 minutowego maila co robię z ich matkami. skomentuj
2010-11-19 15:10:18 | 80.6.120.* | Jaśnie Panicz
absolutna nieprawda, "+" nie jest elementem RFC821 i jej następców skomentuj
2010-11-19 16:03:27 | 193.41.230.* | Pierre do Le Perra
@Jaśnie Panicz:
ale prawda jest, ze nie tylko gmail go implementuje :) skomentuj
2010-11-19 16:04:13 | 79.189.251.* | Paweł Litwiński
Ręce opadają... [0]
Ręce opadają... 49 i 51 uodo przewidują do 2 lat pozbawienia wolności i w takiej
sprawie jak w żadnej przydałoby się z pół roku bezwzględnego pozbawienia wolności... skomentuj
2010-11-19 16:06:07 | 129.188.33.* | raj001
"dzięki zmyślnej funkcji systemu pocztowego Gmail". Nie jest to - jak już pisał tu
ktos z poprzedników - żadna "zmyślna funkcja Gmaila", jest to standardowa funkcja
sendmaila i prawdopodobnie szeregu innych serwerów pocztowych (np. postfixa) też.
Więc jeżeli system pocztowy jest oparty na którymś z tych serwerów, to ma to
automatycznie. skomentuj
2010-11-19 16:09:02 | *.*.*.* | olgierd
http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,8685944.html

PS proszę mi wybaczyć nieznajomość systemów pocztowych. Przyznam się, że od dłuższego
czasu używam wyłącznie Gmaila oraz Google Apps. skomentuj
2010-11-19 16:16:01 | 144.188.24.* | raj001
http://www.sendmail.org/m4/misc_features.html skomentuj
2010-11-19 16:26:38 | 80.6.120.* | Jaśnie Panicz
w moich systemach to jest "-" (qmail) skomentuj
2010-11-19 20:01:28 | 46.112.234.* | ANZELM_CIUMLASA
DUTKIEWICZ TO NIC W PORÓWNANIU Z HANIĄ GRONKIEWICZ-WALTZ. !!! [0]
Hania reklamuje się na stronie internetowej JEDYNEGO GODNEGO, BO OD ZAWSZE
BEZPARTYJNEGO KANDYDATA NA PREZYDENTA RP 2015. Kiedy człowiek kliknie w Hanię, to
zaczyna lecieć film porno.

Aby zobaczyć film pod tytułem - Czego Oczy Nie Widziały wystarczy wpisać w Gógielu
hasło - bezpartyjny kandydat na prezydenta rp 2015. Na samej górze wyników
wyszukiwania ukazuje się strona JEDYNEGO GODNEGO, BO OD ZAWSZE BEZPARTYJNEGO
KANDYDATA NA PREZYDENTA RP 2015.

Po wejściu na tę stronę wystarczy kliknąć Hanię - jeżeli Hania nie jest wyświetlana,
to wejdź ponownie na stronę.

Pozdrowienia dla miłośników porno,
ANZELM CIUMLASA skomentuj
2010-11-19 23:46:25 | 79.184.33.* | wariat2k
To nie chodzi chyba o Twoją znajomość czy nie znajomość, nikt przecież nie wymaga.
Ale to fajny i użyteczny ficzer jest, pisząc, że to tylko u gógla powodujesz, że
ludzie którzy pocztę mają gdzie indziej nawet nie sprawdzą, a mogliby używać. skomentuj
2010-11-20 15:41:24 | 89.78.61.* | Adam Kłykow
Panie Olgierdzie
Mam swój punkt widzenia na tę aferkę. Idąc na łatwiznę, pozwolę sobie podkleić
felietonik ze swojego bloga.

TO ŚMIERDZI PROWOKACJĄ
PRZECIWKO DUTKIEWICZOWI

Ja też otrzymałem mejla podpisanego: "Michał Kadyński, wolontariusz", w którym ten
nieznany mi facet tyka mnie już w tytule listu ("Adam, pomóż nam zrobić niespodziankę
Rafałowi i jego ekipie :)"). Nadawca prosi o rozpowszechnianie wśród "zaufanych
znajomych" (?) filmików z fraszkopisarską twórczością prezydenta Wrocławia -
Dutkiewicza, które i tak można już przecież obejrzeć w masowo odwiedzanym przez
internautów serwisie You Tube.
Też uważam, że znalazłem się wśród adresatów mejla, ponieważ moje dane osobowe
wyciekły z bazy użytkowników Urban Card, którą jako korzystający z elektronicznego
biletu okresowego na przejazdy miejskimi tramwajami i autobusami musiałem sobie
wyrobić. Ktoś zatem popełnił oczywiste przestępstwo.
Ponoć w sztabie Dutkiewicza, kandydującego na gospodarza Wrocławia na trzecią z
kolei kadencję, żadnego wolontariusza Kadyńskiego nie ma. Z pewnością natomiast w
Urzędzie Miasta, który obsługuje system Urban Card, wciąż pracuje wiele tzw. wtyczek
Platformy Obywatelskiej, od której to partii R. D. coraz wyraźniej się dystansował i
w końcu uniezależnił.
Ten fakt, jak również treść mejla (m.in. zdań: "Zaskoczymy nic nie spodziewającego
się Rafała :)" i "Zróbmy miłą niespodziankę Rafałowi [i] jego ekipie, zasłużyli
sobie!:)") - może świadczyć o wykorzystaniu nielegalnie zdobytych danych osobowych do
ewidentnej prowokacji. Prokuratorzy, do dzieła. skomentuj
2010-11-20 15:52:07 | *.*.*.* | olgierd
Czyli co, wystarczy pracować w UM, żeby móc sobie zgrać na pendrajwa taką bazę? To
oznacza, że tak czy inaczej prezydent naszego miasta jest za to odpowiedzialny -- bo
jako administrator danych osobowych odpowiada za prawidłowe zabezpieczenie danych.

W zasadzie to już powinno być wiadome kto wykonał taką operację. System nie może
pozwalać na dostęp do danych bez pozostawienia śladu. skomentuj
2010-11-20 16:00:06 | 89.78.61.* | Adam Kłykow
Odpowiedzialność Dutkiewicza za tzw. całokształt pracy Urzędu Miasta - swoją drogą, a
wymierzona przeciwko niemu prowokacja PO - swoją. skomentuj
2010-11-20 16:08:39 | 89.78.61.* | Adam Kłykow
Jeszcze parę zdań wyjaśnienia:
1. Ja się w ogóle nie znam na technikach kradzieży danych osobowych, ale znam się
troszkę na polityce i jej kulisach.
2. W wyborach samorządowych nie będę głosował na kogokowliek. skomentuj
2010-11-20 16:27:30 | *.*.*.* | olgierd
Tu nie chodzi o to co robi włodarz naszego miasta. Chodzi o to, że jako administrator
zbioru danych ponosi odpowiedzialność KARNĄ za prawidłowe ich zabezpieczenie, tj.
nawet za to, że nikt mu się nie włamie i danych tych nie "wyssie".

Więc nawet jeśli to nie KWRD zamówił agitkę, nawet jeśli to nie urząd miasta dał
spamerom tę bazę, nawet jeśli to nikt z Mennicy podjudzony przez kogokolwiek (przez
kogoś, kto chciał podłożyć świnię, albo przez tego, kto pomyślał, że taka agitka to
super sprawa) -- gore. skomentuj
2010-11-20 16:58:33 | 89.78.61.* | Adam Kłykow
Ja o czym innym, Pan o czym innym. Normalka... skomentuj
2010-11-20 21:20:33 | *.*.*.* | olgierd
Cóż, skoro to już ustaliliśmy, to nie widzę powodu do powrotu do tematu. skomentuj
2010-11-21 08:41:55 | 89.78.61.* | Adam Kłykow
Z ubolewaniem stwierdzam, że umiejętność pisania z ikrą nie idzie u Pana w parze z
umiejętnością czytania ze zrozumieniem. Jak na prawnika (innym reprezentantom tej
profesji zazwyczaj brak jednego i drugiego,) to i tak geniusz z Pana... skomentuj
2010-11-21 09:32:38 | *.*.*.* | olgierd
Dziękuję za pochwałę, a może i pochlebstwo.

Nie będę się z Panem wdawał w dysputy o polityce i jej mechanizmach. Za wysokie progi
na moje krótkie nogi. skomentuj
2010-11-21 14:28:11 | 89.78.61.* | Adam Kłykow
Panie Olgierdzie, długo brałem na wstrzymanie, ale w końcu napisałem w swoim blogu,
co o Panu myślę. Załączam kopię i serdeczności - Adam Kłykow

WIELKOŚĆ I MAŁOŚĆ
OLGIERDA RUDAKA

Dlaczego reklamujesz blog, z którego autorem zdarza ci się spierać? - zapytał
znajomy. Bo w przeciwieństwie do jego autora, blog mi się bardzo podoba -
odpowiedziałem, dodając cosik o swojej dziennikarskiej uczciwości, obiektywności i
inszych niemodnych dziś imponderabiliach.
Rzecz dotyczy bloga Lege Artis, wizytówki wrocławskiego prawnika Olgierda Rudaka.
On twierdzi, że mnie zna osobiście z czasów swojej młodzieńczej współpracy z Gazetą
Robotniczą. Ja go sobie "za Chiny ludowe" (jak się wtedy powiadało) nie przypominam.
Widocznie niczym szczególnym mi się nie wrył w pamięć. Ani pismackim warsztatem
(jeszcze za surowy był?), ani polityczną odwagą (mimo że próbuje z siebie robić
ofiarę komuny, którą ja mu miałem ucieleśniać).
Rudaka "odkryłem" dopiero natrafiwszy w internecie na jego blog. Interesujący
nadzwyczaj.
Z tego bloga wnioskuję, że Rudak wyrósł na zdolnego dziennikarza. I że to typ
inteligentnego megalomana. A prywatnie - stary kawaler współżyjący z psem. Sam się
tym zamieszkiwaniem tylko z Bossem - swoim głównym fotograficznym modelem -
publicznie chwali, więc obwieszczam bez oporów.
16.11.2009 przesłałem Rudakowi taki mejl: "Panie Olgierdzie. Uprzejmie donoszę, że
w najnowszym NIE jest fotka z Pana bloga (krzyż przy pojemniku na śmieci), podpisana:
"Fot. Internet, martwa natura". Jeśli wydrukowano toto bez Pana wiedzy i zgody -
należy się co najmniej wierszówka ekstra".
Odpisał nazajutrz: "Panie Adamie! Bardzo Panu dziękuję. Wierszówka jak wierszówka
- ale mogliby uczciwie podpisać...".
Co nie przeszkodziło mu, z typową dla prawników pazernością, wyegzekwować od
Jerzego Urbana i jego tygodnika honorarium za fotkę, i to z kilkukrotną przebitką.
Chełpił się przy okazji swoim czytelnikom, jaki z niego bystry ("dobrze wyłuszczyłem
temat" w piśmie do redakcji) i skuteczny (w całej sprawie "zajumanej" ilustracji)
egzekutor prawa.
Donosząc o zdjęciu w NIE i podpowiadając, że "należy się co najmniej wierszówka
ekstra", było dla mnie - dziennikarskiego weterana znającego prawo prasowe -
oczywiste, że Rudak takie nadzwyczajne honorarium (konkretnie 800 zł za opublikowanie
fotki bez nazwiska autora) uzyska. Miał bowiem szczęście, że trafił na "amoralnego"
Urbana.
Ja w sprawie moich mniej - zachowując proporcje - wygórowanych roszczeń
finansowych za bezprawie ZUS (znanych Rudakowi co najmniej ogólnie, informowałem go
wcześniej o nich), zostałem zaspokojony zaledwie w niespełna 10 procentach. Miałem
bowiem nieszczęście trafić na "moralne" w swej niezawisłości sędzie wrocławskich
sądów, wyrokujące z łatwym do udowodnienia lekceważeniem swojej konstytucyjnej
podległości ustawom.
19.11.2009 napisałem więc do Rudaka: "Panie Olgierdzie. Jestem zdegustowany.
Czyżby nie dostrzegał Pan różnicy między domaganiem się swego u Urbana a domaganiem
się swego w organie tzw. wymiaru sprawiedliwości? Rzecz nie w "dobrym wyłuszczaniu
tematu", lecz w przestrzeganiu prawa przez szefa NIE i zazwyczaj skandalicznej
samowolce sędziów, którzy mają gdzieś nawet konstytucyjną podległość ustawom i
zasługują na - coraz częściej wobec nich używany - epitet przestępców w togach".
Zamiast choćby zdawkowej odpowiedzi, nastąpiło wymowne milczenie - cisza jak na
cmentarzu po Wszystkich Świętych. Można i tak, ale od tego czasu mam względem Rudaka
absmak - jakby powiedział Jarosław Kaczyński, żyjący z kolei na kocią łapę z Alikiem
(przyznaję: żarcik denny, ale nie bezsensowny w swej aluzyjności).
"A propos - napisałem jeszcze 21.11.2009 - jumania (jedno z Pana ulubionych
słówek): czy nie ma Pan sobie, Panie Olgierdzie, nic „w tym temacie” do
zarzucenia, choćby w kontekście niektórych obrazków pomieszczonych w Lege Artis? Kali
zajumać - OK, Kalemu zajumać - skandal?".
Efekt był przynajmmniej taki, że Rudak, jeśli nie zawsze, to na pewno częściej
podpisuje wykorzystywane w blogu nie swoje ilustracje…
Minął okrągły rok. Ponieważ autor Lege Artis poświęcił ostatnio kilka kolejnych
wpisów aferze z wyciekiem danych osobowych użytkowników Urban Card, 20.11.2010
podkleiłem do jego bloga swój felietonik pt. "To śmierdzi prowokacją przeciwko
Dutkiewiczowi". Tekst zawiera domniemanie o politycznym podstępie Platformy
Obywatelskiej wobec uniezależnionego od niej prezydenta Wrocławia.
Rudak, ku mojemu zaskoczeniu, zareagował jakimiś szczegółami technicznymi (odsyłam
do źródła) i słowami o odpowiedzialności Rafała Dutkiewicza. Jako administratora bazy
danych Urban Card, zobowiązanego do ich prawidłowego zabezpieczenia.
"Odpowiedzialność Dutkiewicza za tzw. całokształt pracy Urzędu Miasta - swoją
drogą, a wymierzona przeciwko niemu prowokacja PO - swoją" - odpisałem Rudakowi,
próbując go nakierować na właściwy temat mojego felietoniku. Dodałem też: "Ja się w
ogóle nie znam na technikach kradzieży danych osobowych, ale znam się troszkę na
polityce i jej kulisach".
A Rudak znów swoje. O odpowiedzialności KARNEJ (jak podkreślił wersalikami)
Dutkiewicza (według mnie - ofiary prowokacji).
"Ja o czym innym, Pan o czym innym. Normalka…" - zauważyłem ciut
zrezygnowany.
Rudak: "Cóż, skoro to już ustaliliśmy, to nie widzę powodu do powrotu do tematu".
Ja: "Z ubolewaniem stwierdzam, że umiejętność pisania z ikrą nie idzie u Pana w
parze z umiejętnością czytania ze zrozumieniem. Jak na prawnika (innym reprezentantom
tej profesji zazwyczaj brak jednego i drugiego), to i tak geniusz z Pana...".
Jeszcze raz Rudak: "Dziękuję za pochwałę, a może i pochlebstwo. Nie będę się z
Panem wdawał w dysputy o polityce i jej mechanizmach. Za wysokie progi na moje
krótkie nogi".
Chciałem mu jeszcze napisać coś o jego miłości własnej, ale odpuściłem i
wysmarowałem coś zamiast. Rezultat właśnie przeczytaliście. skomentuj
2010-11-21 16:41:42 | *.*.*.* | anatol.rzodkiewka
panie klykow, a o co panu dokladnie chodzi? bo nie zrozumialem nic a nic z tego
belkotu. czy uwaza pan, ze prezydent, jako osoba odpowiedzialna za zbior danych, nie
jest za niego odpowiedzialna? co giodo ma wspolnego z polityka? skomentuj
2010-11-21 16:56:05 | 89.78.61.* | Anatol Burak
Panie Anatolu Rzodkiewka
Gratuluję intelektu! skomentuj
2010-11-21 17:00:51 | 89.78.61.* | Adam Kłykow
A na poważnie: Panie Olgierdzie, te gwiazdki przed ksywą Pana kompromitują. skomentuj
2010-11-21 17:06:33 | *.*.*.* | olgierd
Pan Kłykow ma pewien defekt związany z wykonywanym wcześniej zawodem. Pracował w
organie KW PZPR w czasach jedno tryknięcie maszyny do pisania mogło wiele znaczyć. A
uwielbienie dla władzy tow. Sekretarza (albo Przewodniczącego Miejskiej Rady
Narodowej) spijało się ze szpalt "Gazety Robotniczej".
I ten świat się skończył.

Co do współpracy, nie będę trzymał Pana w niepewności: na 2 roku studiów biegałem do
p. W., do działu miejskiego, ale pisanie o rzodkiewce nie pasjonowało mnie tak, więc
trafiłem na rozmowę do ówczesnego sekretarza redakcji (traf chciał, że przy rozmowie
był też Pan).
A że akurat równocześnie w kolorowym magazynie "Wyborczej" czy jak to się wówczas
okazało pojawił się mój list do redakcji, w którym wyśmiałem jeden z wcześniejszych
tekstów, w którym narodowy socjalizm i narodowych socjalistów nazywano ruchem
prawicowym -- podczas gdy, zgodnie z nomenklaturą, jest to oczywiście skrajna lewica
-- Panowie, chorujący jeszcze wówczas na zaawansowaną czerwonkę, o************** mnie
od góry do dołu.
No a mi się marzyło nie pisanie o p*********, ale o czymś konkretniejszym.

Inna sprawa, że nie było we Wrocławskiej miejsca na innych felietonistów. Były listy
do redakcji sfrustrowanego emeryty (stały punkt programu) oraz p.p. K. i G.
utyskiwania na naszą nową rzeczywistość.

Prawdę mówiąc po tej rozmowie odechciało mi się dalszej współpracy z Gazetą
Wrocławską i wkrótce, pod pozorem wakacji, zakończyłem ten epizod.

Co do warsztatu. W tamtym czasie (i nieco później) zdarzyło mi się mieć felietony
drukowane w "Polityce" (łącznie około 20). Więc aż tak najgorzej raczej z nimi nie
było.

PS zmusił mnie Pan do tej polemiki ad personam, w sumie zbytecznej. skomentuj
2010-11-21 17:08:14 | *.*.*.* | olgierd
Pan myśli, że wszyscy mają rozdwojenie jaźni? skomentuj
2010-11-21 17:09:22 | *.*.*.* | olgierd
A, i jeszcze jedno: cieszę się, że zaczął Pan pisać pod nazwiskiem wreszcie. Dotąd
miauczał Pan tu w ukryciu. skomentuj
2010-11-21 17:16:45 | 89.78.61.* | Adam Kłykow
Żałosny Pan jest, Pnie Rudak, z tym niekontrolowanym ślinotokiem. skomentuj
2010-11-21 17:25:01 | 89.78.61.* | Adam Kłykow
A co do "miauczenia" w ukryciu - nie obraża Pan 99 proc. swoich Czytelników?
Nieładnie... skomentuj
2010-11-22 04:09:06 | *.*.*.* | anatol.rzodkiewka
panie klykow, a o co panu chodzi? bo wciaz nie rozumiem. skomentuj
2010-11-22 11:07:55 | 195.42.249.* | Pierre do Le Perra
@anatol....:
pana Adama uwiera i swedzi, ze obarcza sie odpowiedzialnoscia za wyciek danych z
urbancard prezydenta, a nie powinno sie, bo to byla przeciw niemu zmontowana
prowokacja...

to tak, jakby rada nadzorcza spolki posiadajacej sklep i firme ochroniarska, nie
obciazyla odpowiedzialnoscia prezesa zarzadu spolki za niedopilnowanie tegoz sklepu
przez rzeczona firme ochroniarska, z powodu takiego, ze istnieje domniemanie, ze
kradziez byla popelniona przez ekipe zmontowana przez konkurencyjny sklep skomentuj
2010-11-22 12:03:37 | *.*.*.* | olgierd
Oczywiście:

http://www.tuwroclaw.com/wiadomosci,asystent-dutkiewicza-winny-wycieku-danych-z-urban
card,wia5-3266-4866.html skomentuj
2010-11-22 13:52:06 | *.*.*.* | olgierd
Panie Adamie, jak tam Pańskie "czucie polityki"? Chyba Pana -- nie pierwszyzna... --
lekko zawiodło? skomentuj
2010-11-22 14:10:05 | 195.42.249.* | Pierre do Le Perra
@olgierd:
oj nie badz zlosliwy :)

nie kop lezacego (o ile on rozumie, ze lezy? :D) skomentuj
2010-11-22 15:38:05 | 89.78.61.* | Adam Kłykow
Spokojnie… Mnie stać na przyznanie, że moje DOMNIEMANIE prowokacji okazało się
nietrafione. Pan Olgierd natomiast nadal zdaje się mieć kłopoty ze zrozumieniem
czytanych tekstów. Serdeczności – i podklejam jeszcze najnowszy wpis ze swego
bloga.

ŹRÓDŁEM WYCIEKU…
ASYSTENT DUTKIEWICZA

Nazajutrz po wyborach samorządowych wyjaśniła się zagadka bezprawnego wycieku co
najmniej adresów mejlowych z bazy danych osobowych użytkowników wrocławskiej Urban
Card. Podejrzewałem prowokację działaczy Platformy Obywatelskiej przeciwko
niepokornemu wobec tej partii prezydentowi miasta. Tymczasem sprawcą afery okazał się
zaufany człowiek Rafała Dutkiewicza, jego asystent - Jan Żarski. Chciał zrobić swemu
szefowi dobrze, próbując rozpowszechnić szerzej fraszki autorstwa tegoż - recytowane
przez Jerzego Owsiaka i innych celebrytów. No i sprokurował skandal.
Żarski już wyleciał z roboty. A może wylądować w więzieniu nawet na dwa lata. skomentuj
2010-11-22 15:49:13 | 89.78.61.* | Adam Kłykow
Anatolowi Rzodkiewce odpowiadam najuprzejmiej jak potrafię: chodzi o to, żebyś Pan
nie był tzw. użytecznym idiotą. skomentuj
2010-11-22 17:43:03 | 193.41.230.* | Pierre do Le Perra
@Adam: zauważ , że:
1. na tym bardzo szybko się pojawiło stwierdzenie, iż akcja mogła być świnią
spreparowaną przez przeciwników prezydenta, wcześniej niż Tyś to napisał (pardon za
'Ty'),

2. osobną kwestią poruszoną było, że za wyciek odpowiada administrator, niezależnie
od tego czy on lub jego ludzie to zrobili z jego wiedzą i przyzwoleniem, czy też
ktokolwiek inny, po to żeby mu zaszkodzić lub w innym celu,

Użyteczni idioci, to jak mniemam ci, którzy złapaliby się na pułapkę zastawioną przez
przeciwników prezydenta... po pierwsze obecnie okazują się nie być aż takimi
idiotami, po drugie możliwe (ale nie przesądzam), że idiotów próbuje się zrobić
obecnie z ludzi podstawiając słupa.
Twierdzę, że odwracasz Waść obecnie kota ogonem, oraz, że sens tego coś wcześniej
napisał nadal nie jest jasny: mogło z tego wynikać, że usprawiedliwia prezydenta to,
że ktoś robił mu świnie (a to bzdura, bo powinien był pilnować danych zarówno przed
swoimi, jak i obcymi), wynikało też z tego co pisałeś, że masz jakieś zarzuty wobec
Olgierda, tylko jakie? że się lepiej orientuje w technikaliach dowodu na wyciek
danych? skomentuj
2010-11-22 18:01:53 | 89.78.61.* | Adam Kłykow
@ Pierre do le Perra
1. Ależ ja sobie nie roszczę pierwszeństwa do teorii prowokacji. Skoro węszyłem ją
nie tylko ja - znaczy, że była wielce prawdopodobna.
2. Nie mam już siły powtarzać, ale zrobię to jeszcze raz: ja pisałem do Olgierda o
sprawie nie z technicznego (podkreślałem nawet, że się na tym nie znam), lecz z
POLITYCZNEGO punktu widzenia. Nie interesowała mnie odpowiedzialność karna
Dutkiewicza za cokolwiek, lecz domniemanie prowokacji przeciwko niemu.
Dzięki za wpis, wreszcie jakiś rzeczowy, choć wynika z niego, że i Ty też niie
docyztałeś o co mi chodziło. skomentuj
2010-11-22 18:21:05 | 89.78.61.* | Adam Kłykow
@ Olgierd
"Czucie polityki" można przyrównać do prognozy pogody: albo się trafi, albo nie. Ja w
przeciwieństwie do Pana nie pozuję za wyrocznię.
Pozdrawiam skomentuj
2010-11-22 21:12:00 | *.*.*.* | olgierd
Słowem nawet dziś wieczorem nie byłby Pan w stanie powiedzieć czy padało, czy zgoła
słoneczny był to poniedziałek. skomentuj
2010-11-22 21:52:06 | 89.78.61.* | Adam Kłykow
Głupszego wpisu już Pan nie mógł wymyśleć? Pan jak coś palnie... skomentuj
2010-11-22 22:16:41 | *.*.*.* | olgierd
...to zupełnie jakby Pan to palnął... skomentuj
2010-11-22 22:38:04 | 89.75.60.* | Adam Kłykow
Panie Olgierdzie, z idiotą nie rozumiejącym słowa "prognoza" nie dyskutuję. Żegnam skomentuj
2010-11-22 23:01:03 | 46.113.216.* | ANZELM_CIUMLASA
ADAMIE KŁYKOWIU - SKOCZ SOBIE DO PASMANTERII, KUP SOBIE PÓŁ METRA GUMY I STRZEL SOBIE W ŁEB !!! [1]
Czytam te Twoje wypociny i rzygać Mi się chce. Olgierd wprawdzie idiocieje (chyba
andropauza), ale i tak prezentuje wielokrotnie wyższy poziom niż Ty. Dlatego,
pasmanteria, to będzie dla Ciebie wybawienie.

Pozdrowienia dla właścicieli pasmanteryj oraz dla producentów gumy,
ANZELM CIUMLASA skomentuj
2010-11-23 00:18:23 | *.*.*.* | anatol.rzodkiewka
panie klykow, a pan jest uzyteczym idiota? skomentuj
2010-11-23 01:19:49 | 78.8.195.* | Pierre do Le Perra
@Adam:
ad 1. no widzisz, to nie do konca tak ze nie doczytalem, tylko ... piszesz tak, ze
zrozumiec nie mozna i tyle :)
otoz nie napisalem, ze weszylem teorie prowokacji, napisalem, ze dopuszczalem (ja i
kilka innych osob) taka mozliwosc, czyli owszem uznalismy za mozliwe, ale bynajmniej
nie wskazywalismy jednoznacznie, ze tak bylo na pewno: bez dowodow nie wolno tego
robic i tyle,
ad 2. alez wlasnie to jest odwracanie kota ogonem: "nie obchodzi Cie ten aspekt
sprawy, ktory jako jedyny mozna rozpatrywac w 100% obiektywnie (dowod na wyciek), za
to skupiasz sie na domniemaniu, ktore przedstawiasz jako fakt, ktoremu inni chca
zaprzeczyc" (pewnie znow powiesz, ze zle rozumiem, ale jesli nie o to, ze inni chca
zaprzeczyc Ci chodzi, to juz jedyna mozliwosc jest taka, ze chodzi Ci o to samo o co
innym, tylko inaczej to piszesz niz inni skomentuj
2010-11-23 01:23:30 | 78.8.195.* | Pierre do Le Perra
(@Olgierd: wybacz, ze Ci wtóruje, jesli sobie nie zyczysz powiedz slowo),

@Adam: piszesz do Olgierda
> "Czucie polityki" można przyrównać do prognozy pogody: albo się trafi, albo nie.
> Ja w przeciwieństwie do Pana nie pozuję za wyrocznię.

ja tam odnosze wrazenie, ze Olgierd nie wyrokuje na temat przeczuc, tylko na temat
techniczny, wywodzacy sie z logiki, na ktory istnieje tylko jedna odpowiedz
prawdziwa,
wiec w zasadzie nie ma co pozowac na wyrocznie - mozna tylko wiedziec jaka jest
odpowiedz, lub nie skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-07-07 00:42
btbt:
"Słynne masło roślinne"
za komuny było masło prawdziwe solone w duzych belach na wage wiec nie pisz głupot
2017-07-04 16:50
Judith:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Czy ktoś tutaj potrzebuje pożyczki na spłatę długów lub długów, jeśli tak, to wystarczy, aby[...]
2017-05-19 17:26
herk:
88 i 14, liczby przeklęte
kolego, masz powaznie nasrane w bani :) jesli chcesz nam to wmawiac to wypierdalaj do egiptu[...]
2017-05-04 14:33
MĄDRY Z MIASTA:
Dlaczego Citibank zachowuje się jak zwykły phisher?
GŁUPI JASIO(A) ZE WSI, naprawdę jest mi bardzo przykro, że tak po chamsku ludzie traktują twoją[...]
2017-04-08 17:34
MRS VALICIA RENE:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Cześć... Jesteś my organizacjĘ ... chrześ cijań sskĘ ... utworzonĘ ..., aby pomóc ludziom w[...]